16.07.2012

Panienka ze dwora...

Było troszkę nowego teraz czas na trochę starszego...Ech te moje staruszki;-) Mała książeczka o ciepłej treści...Ot takie czytadełko -w niedzielę po obiadku na deserek.A mowa tu o książce: Z Pamiętnika Marylki...

Za sprawą młodziutkiej nastoletniej Marylki Janowskiej mogłam poznać,smaki i zapach toczącego się życia w małym dworku w Starolipiu.Rodzinę Janowski poznajemy w momencie otrzymania spadku od zmarłego wuja.W zapisie tym otrzymują zamek,godny carskiego dziedzica, z całym zasobem wspaniałości i wygód wszelkich.Jak twierdzi sama Panienka"Jest on dalece wspanialszym miejscem od cichego i spokojnego dworku". Cała rodzina jest wielce uradowana nowym projektem-jedynie rzewne łzy wylewa Pani dziedziczka dworu-matka Marylki-za ojczystą ziemią.I pokojówka Marysia, która ma w posiadaniu kufer w pięknie malowane kwiaty po matce i Krasulę,która daje dużo mleka...Panienka ze dworu wyśmiewa Marysię i nazywa ją głupią gęsią,gdyż ta boi się opuścić ojczystą ziemię i miejsce które wiąże ja ze zmarłą matką.Marylka nie wie,że czeka ją wiele przygód nie zawsze dobrych i wesołych.Panience wiele jeszcze przyjdzie się nauczyć-zatęskni za ukochanym,małym białym dworkiem,doceni proste chłopskie serce zawsze oddanej Marysi.Wyciągnie wnioski na przyszłość i stanie się więcej dziewczyną niż panienką. 

Wydawnictwo: Przyjaciel Dzieci. 
Wydanie: Warszawa 1910r. 
Oprawa: Twarda. 
Liczba stron; 104. 
                                                           Polecam...     Missy.....

2 komentarze:

  1. wygląda na uroczą starotkę, pewnie niedostępna dla wielu, ale warto pamiętać, gdyby się napatoczyła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,jest urocza, polecam bo warta szukania;-)Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny;-)

      Usuń