31.08.2012

Siła Miłości...

Wydawnictwo: Świat Książki. 
Wydanie: Warszawa 2010r. 
 Oprawa: miękka. 
Ilość stron: 493. 
ISBN 978-83-247-2168-9

Czytając książkę przypomniał mi się tekst,który w czasach szkolnych wpisywało się do pamiętników lub na odwrotach fotografii. "Kochać kogoś,a później utracić to jak kupić szczęście i łzami zapłacić..." To zdanie jest bardzo adekwatne i odzwierciedlające książkę...
To mój pierwszy kontakt z twórczością Jojo Moyes i muszę powiedzieć,że bardzo,ale to bardzo udany.Już jestem na etapie poszukiwania kolejnych książek tej autorki:-)
Sama książka powędruje do tych z serii Moja ulubiona...Bo mowa w niej o listach...Tak któż z nas nie lubił dostawać listów...Dziś oczywiście skutecznie wypartych przez e-mail. Ale każdy pewnie jakieś posiada ku wspomnieniu delikatnie przewiązane tasiemką...I to ekscytujące oczekiwanie na ich przyjście, gwałtowne bicie serca przy otwieraniu i nieodparta radość z samej treści...

A teraz o samej treści:   Ellie 32 letnia redaktorka działu gazety Nation. Jest ładna,finansowo niezależna lubi swoją pracę i od ponad roku ma romans z żonatym mężczyzną.Choć znajomi próbują jej uświadomić,że taki związek do niczego dobrego doprowadzić nie może....Ellie w nim trwa. 
Pewnego dnia dostaje zlecenie od szefowej by w archiwach poszukać porad o urodzie i specyfikach jakie stosowały Nasze babcie...I nieoczekiwanie trafia na list, pisany w tak sposób jaki nikt już nie pisze.Ten okazuje się być listem miłosnym co młodą redaktorkę intryguje jeszcze bardziej.... 
W ten oto sposób za sprawą paru znalezionych listów czytelnik przenosi się w rok 1964.  

On- Anthony O'Hare- młody,przystojny i biedny redaktor Nation.Jego życie obfituje w niepowodzenia i rozczarowania przed którymi ciągle zdaje się uciekać wikłając w coraz to kolejne romanse z mężatkami.Ona- oszałamiająco piękna Jennifer Stirling żyjąca w cieniu swego apodyktycznego męża nieznoszącego sprzeciwu.Który traktuje ją jako piękny dodatek do swojego idealnego tła. Wówczas dochodzi do spotkania Tych dwojga-do spotkania miłości która z góry jest na przegranej pozycji.Bo czy Jennifer poświeci swoje eleganckie życie na Francuskiej Riwierze,piękne suknie koktajle i przyjęcia dla zwykłego i biednego redaktora? Czy Ellie zrozumie ze jej romans to nic dobrego i uwierzy że ją też ktoś może mocno i bez warunkowo kochać....  
                      
A o tym przeczytajcie już sami;-) Ja mogę tylko gorąco Was zachęcić i powiem tylko że to nie całkiem rózowy romans...Bo i łza czasami w oku się zakręci...   

                                                         { Missy }
 

                                      
      
                                





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz