21.08.2012

W muzyce skrzypiec tajemnica ukryta...

Muszę stwierdzić,że muzyka klasyczna jak do tej pory była mi obca...No cóż czasami tak bywa...
Więc tym bardziej podeszłam z rezerwą do książki Igal Shamir Skrzypce Hitlera.
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: Warszawa 2010. 
Okładka: Miękka. 
Ilość stron: 301. 
ISBN: 978-83-247-1604-3 
Nr 6884. 

 
Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to: Chylę czoła i składam hołd autorowi.Szkoda,że na jego dorobek pisarski składają się tylko dwie książki-tak donosi krótka notatka z tyłu książki.A szkoda wielka ;-/. Bo napisana świetnie,a tylko dwie bo autor to skrzypek o międzynarodowej sławie,więc bardziej muzyk niż pisarz-tak sądzę. 
Książka wywarła na mnie pozytywne zaskoczenie,dzięki autorowi zostałam wprowadzona w świat melomanów i uwierzcie nie jest to świat nudny bo możemy  tu znaleźć: zbrodnie,politykę,muzykę i miłość w powieści z elementami thrillera szpiegowskiego lub na odwrót(thrillera szpiegowskiego z elementami powieści jak kto woli musicie ustalić sami);-)
 
O wyżej wymienionej:      Rzecz dzieje się w roku 1940.W pewnym zamku skrzypek Gustaw Schultz daje koncert,gdzie jednym z gości honorowych jest sam Hitler. Skromny skrzypek jest zaskoczony i zszokowany obecnością tak ważnej postaci.Korzystając z okazji prosi personę o pomoc w badaniach jakie prowadzi nad innym renesansowym kompozytorem Salomone Rossim.Nie wiedzieć czemu wprowadza to tym samym Hitlera w atak furii i skazuje skrzypka na śmierć...
Kilkadziesiąt lat później-zagadkę jaką tworzy tajemnicza śmierć Schultza-  rozszyfrować z kolei inny izraelski wirtuoz Gal Knobel wspierany przez dzielną i piękną agentkę Ewę. Rozszyfrowanie tajemnicy niesie ze sobą nie tylko ryzyko i straty,lecz także wstrząs dla religijnej i artystycznej części Europy.... A jak wiele zyska Gal podczas odkrywania tajemnicy i jak wielką poniesie stratę... Przeczytajcie SAMI ;-)

W każdym razie ja wsiąkłam bez reszty -nie wiem dlaczego do tej pory takiego typu książki omijałam szerokim łukiem??? Sądziłam,że skoro dla płci przeciwnej do prócz rozlewu krwi nic tam ciekawego nie będzie...oj istoto puchu marny... ;-)A wyglądało to tak w moim wykonaniu- przy każdej stronie- o kurde złapali go uda mu się uciec??? Czy znajdzie odpowiedź???O matko jak bym chciała posłuchać jak on gra;-) Cholerka musi być całkiem przystojny;-) Kurcze czy Ją jeszcze spotka???Jeszcze trochę  jak znam siebie to wróciłabym do brzydkiego nawyku z dzieciństwa- obgryzania paznokci....A przy ostatniej stronie... O nie czemu już koniec...    

                                         Polecam bo naprawdę warto.Missy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz