23.09.2012

Siła przekazu wojennych wiadomości...

Autor : S.Blake. 
Oprawa : miękka. 
Liczba stron : 310. 
Wydanie:Warszawa  2010r.  

Książka jak dla mnie idealnie współgrająca z jesienną melancholią,nostalgią i smutkiem. Idealnie uzmysławia i przypomina o minionej wojnie, a także o tym,że gdzieś na świecie mimo pozornego ładu i porządku walki trwają.Walki w których całą swą siłą i mocą bierze udział człowiek...Któremu niestety przychodzi zapłacić najwyższą cenę-własne życie...To niestety do mnie dotarło po przeczytaniu tej książki...Przerażająca prawda,że pomimo spokoju we własnym kraju,gdzieś na świecie każdego dnia ubywa o jedno ludzkie istnienie...
Trzy kobiety,trzy różne osobowości- jedno spojrzenie w tym samym kierunku, w kierunku wojny która zmieniła ich dotychczasowe życie.
Emma-dotychczas szczęśliwa żona lekarza- który decyduje się pójść na wojnę, by odpokutować śmierć pacjenta ratując ludzkie istnienia od pogromu wojny.Kobieta krucha fizycznie,mimo wszystko stara się być silna emocjonalnie.Usiłuje nie rozpłynąć się w otaczającej ją pustce i samotności.Uparcie wierzy,że jej mąż wróci i nadal ją kocha...W pojęciu Emmy ludzie niekochani stają się przezroczyści nic nieznaczący aż w końcu znikają bez śladu...
Iris-naczelnik poczty, traktuje swoją pracę jako wyznacznik życia,Pomimo,że od wojny dzielą ją setki kilometrów to każdego dnia przeżywa ją na nowo słysząc przykre wieści w radio, nerwowe rozmowy mieszkańców miasteczka,baczne monitorowanie terenu przez swojego narzeczonego.A nade wszystko kładzie nacisk,by listy z frontu i na front wojenny trafiały zawszę do rąk adresatów.Listy które zawirają w sobie ciężar wojennych wiadomości.
Frankie-radiowa dziennikarka dotychczas zbierająca suche strzępy informacji na tematy polityczne-doznaje na własnej skórze czym jest wojna, kiedy ginie jej koleżanka,a ona sama cudem unika śmierci podczas kolejnego bombardowania.Mało tego zmierza do serca wojny pociągiem pełnym wysiedlony ludzi głownie żydów,którzy po którejś z  kolei przesiadce dowiadują się,że to droga donikąd...Frankie czuje,że ma związane ręce tak bardzo chciałaby pomóc tym ludziom i oddać realność nagrywanych z nimi rozmów i przekazać słuchaczowi realny obraz okrucieństwa jakie niesie ze sobą wojna....Wie,że nie jest w stanie sprostać obu tym rzeczom...

                     A jakie jest zakończenie?Polecam przeczytać...Jeśli ktoś tu zagląda....
      
                                                                   { Missy }

1 komentarz: