17.10.2012

W hołdzie błękitnej krwi...

autor: E.Haas.
wydawnictwo: Weltbild.
rok: 2010.
okładka: twarda. 
ilość stron: 300.   


Zaskoczyła mnie wypowiedź, na pewnym portalu społecznościowym, dotycząca tej książki, że niby to miał być romans???Jednak jeszcze jest mnie w stanie wiele rzeczy zadziwić.To już zupełnie nie wiem po co autor pisze z tyłu książki cokolwiek na temat książki skoro gro czytelników wysnuje sobie samym domysł na podstawie zdjęcia jakie przedstawia okładka;-)  

 Dla mnie to rodzinna saga o dochodzeniu do prawdy,sensie istnienia i wielkim samozaparciu i determinacji autorki, by dać świadectwo rodzinnej prawdzie,która za wszelką cenę musi ujrzeć światło dzienne.Bez względu na wszelkie przeciwności jakie napotyka w drodze odkrywania rodzinnych korzeni.Chce odkryć prawdę dzięki której Ona sama,a nade wszystko jej przodkowie osiągną tak ważny spokój ducha... 

Troszkę o samej treści: Nastoletnia Eve w raz z rodzicami musi uciekać z dotychczas zamieszkiwanego berlina-kraju w którym rozpoczynają się dyktatorskie i niebezpieczne rządy Hitlera.Nie musiała by tego robić gdyby nie była pochodzenia żydowskiego...Jako nielicznym z wielu rodzinie Eve udaje przedostać się do bezpiecznej Anglii.Muszą jednak zapłacić pewną cenę tej podróży-zostawiając ukochaną seniorkę rodu-babcię autorki w niebezpiecznym kraju.Kobietę starszą i schorowaną niezdolną do podróży...W skutek zaistniałej sytuacji w dniu 16 urodzin Eve dostaje od ojca sekretny notatnik-w którym mała wzmianka dosyć niewyraźna sugeruje,że być może w żyłach jej płynie błękitna krew... Niemniej jednak notatnik zostaje oddany na przechowanie matce autorki,a rodzice nakazują w tak niebezpiecznych okolicznościach kategoryczne milczenie i skutecznie umniejszają rangę ważności notatnika w oczach dziewczyny.  


Nic więcej nie napiszę prócz tego,że dzięki książce można wybrać się w ciekawą przeszłość, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki... 


                        
                                                           { Missy }
.  



3 komentarze:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej książce...zapowiada się ciekawie:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam obecnie w Weldbild jest jeszcze chyba w promocji o ile się nie mylę tak,że polecam bo warto.Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ciągle mi się nazwa myli Weltbild powinno być sorki za błąd;-)

      Usuń