08.12.2012

Młodość wojną obarczona...

Oprawa: twarda z obwolutą.
Wydanie: Kraków 2011r. 
Wydawnictwo: Znak. 
Ilość stron : 564


Będzie mi trudno cokolwiek napisać o tej książce,bo każde moje słowo wydaje się płytkie płytkie,błahe, bezsensowne i bez treści.Boje się...Nie chcę, by każda moja litera,słowo i zdanie postawione w dobrej wierze w jakikolwiek sposób umniejszyły jej walor i bogatą treść. Ja osoba, która nigdy nie przepadała, za przedmiotem historii w szkole, rozpływam się nad książką Pana Englund.A wynika to z bogatej treści i języka jakim została napisana.Nie jest to tylko suchy przekaz, faktów i dat jak w większości książek tego typu, pokuszę się nawet o stwierdzenie,że książkę można czytać wielotorowo, jako książkę stricte historyczną lub jako powieść.Ot takie moje spostrzeżenie;-)

O treści: No to teraz po rozpływam się w zachwycie.A jest nad czym. Do tej pory wojna kojarzyła mi się z bezosobowym monstrum, dwóch walczących ze sobą państw.Niosąca wiele cierpienia i rozgoryczenia.Okraszona bilansem zysków i strat, gdzie na koniec zostaje przybita data. Czyli to co znajdziemy, w wielu podręcznikach szkolnych.
Natomiast, w książce Piękno i smutek wojny widzimy, jak bezosobowe monstrum (czyt.wojna) przybiera ludzką twarz. Twarz 12-letniej dziewczynki, rosyjskiej pielęgniarki, żony polskiego szlachcica, żołnierza piechoty bądź pilota myśliwca.
Na książkę składa się, opis 20 młodych postaci ich losów,wrażeń dokonań i osiągnięć jakie niesie ze sobą tak trudny czas.Przedział wiekowy to 12-45 lat. Gdzie wojna to taki przyspieszony kurs dorastania, czy się tego chce czy nie.
Autor umiejętnie splata ze sobą fakty historyczne z sytuacjami o których nie miałam pojęcia.Np. Czy wiedzieliście co składało się na podstawowy ekwipunek w żołnierskim plecaku? Ja dzięki tej książce to wiem;-) Albo, że w żołnierskiej kurtce na piersi w kieszeni znajdowała się kieszonkowa książka do poczytania...Peter Englund raczy nas czytelników także momentami które ściskają za gardło,łapią za serce,bądź dziwią.
Dowiadujemy się także,że wśród zagorzałych młodych mężczyzn, którzy szykują się do walki,by pomścić wroga.Byli i tacy, o duszy romantycznej-wcale nie marzący o wojnie-wręcz przeciwnie bardziej o dziewczęcych spódniczkach.Wiadomo, młodość ma swoje prawa ;-)

Wojna to także tysiące zmarłych kobiet i dzieci wskutek niedożywienia i licznych chorób.To zbombardowany i wyniszczony kraj, ziejący szarzyzną, pustką,setkami pozostawionych, ciał tych którzy zginęli.Najpierw okradzionych z podstawowych rzeczy-to czego nie dało się zabrać,poległemu żołnierzowi odcinano wraz z członkami.To także żołnierz z raną postrzałową, jadący ostatkiem sił na swym koniu, pośród setek poległych.Który marzy o skrawku zieleni,bo nie widział jej od wielu miesięcy.W zamian tego dostrzega pośród zrujnowanych zabudowań-dom dzielnie stojący,a w oknach biel firanki przywołujące wspomnienia domu rodzinnego.Dostrzega także młodą kobietę, w białej sukni- co przywodzi mu na myśl,że mimo wielu okropieństw jakie niesie ze sobą wojna, ludzie usiłują trwać w swej egzystencji.

I mogłabym tak wciąż i wiele podawać wam przykładów,ale przecież nie o to chodzi.Powiem tylko,że prawie 600 stron książki, nie było w stanie mnie znudzić.Mało tego, czytając ją, czułam się tak jakbym znalazła porzucone pamiętniki żołnierzy,którzy jeszcze wczoraj walczyli na froncie w imię swego kraju. Nasuwa mi się także wniosek,że gdyby w szkole uczono historii, tak jak pisze autor wynieślibyśmy z tych lekcji o wiele więcej.


                                                       { Missy }

2 komentarze:

  1. Witaj:)
    Wpadłam z rewizytą i z filiżanką kawy w ręce. Przysiadam i czytam. Tematyki wojennej ciąg dalszy. Interesująca. Ja - niestety - z powodu małej ilości wolnego czasu ograniczam się do literatury polskiej. Kiedyś czytałam różniście, kolorowo, ostatnio zaczęłam być bardziej monotematyczna, co niektórzy mi zarzucają. Ale co tam! Ważne, żeby pisać o tym, co budzi emocje, bo wtedy "same" notki się piszą, i radość większa, że książki się podobają nie tylko dlatego, że modne. Życzę takiej radości pisania i gratuluję urokliwego zakątka w blogosferze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe odwiedziny:-)

      Usuń