16.04.2013

Życiowy kalejdoskop...

Wydawnictwo: Sonia Draga.  
Wydanie: Katowice 2011r. 
Oprawa: Twarda płócienna. 
Ilość stron: 207. 

Książkę Justine Levy, czytałam podczas świąt Wielkanocnych, i tu lekka korekta,bo swym mocnym i poważnym przekazem,skutecznie i na długo obniżyła mi humor.Bardzo mi się podobała,niemniej jednak podczas świąt, chciałam przeczytać coś lżejszego. 
Lektura ta, wywoływała we mnie skrajne emocje żal,ból,zdziwienie,radość,strach,a nade wszystko podziw... 
Autorka,, opisuje studium  relacji, między matką,a córką-relacje te nie należały nigdy, do łatwych i prostych. 
Luiza tytułowa bohaterka,staje na życiowym zakręcie dowiadując się,że za kilka miesięcy zostanie mamą.Zastanawia się,czy będzie potrafiła stworzyć, szczęśliwy dom i dzieciństwo, swemu nie narodzonemu jeszcze dziecku.Jest pełna obaw,gdyż sama nigdy szczęśliwego dzieciństwa nie miała.Rozwiedzeni rodzice,ojciec wieczny podróżnik,matka zaś to piękna lecz nie do końca spełniona modelka.O charakterze, małej zagubionej dziewczynki,szukającej pocieszenia wsród imprez przyjaciół i narkotyków. 
Pomimo to,Luiza kocha swą matkę,w której widzi pomimo upływu lat, tę młodą beztroską dziewczynę, z błyskiem w oku, na widok której, stają mężczyźni i samochody. 
Jak ma powiedzieć o tym,że bedzie miała dziecko, swej matce która sama nią za bardzo być nie potrafiła..Bo przecież Luiza w wieku trzech lat sama może iść do żłobka-"Duża z ciebie dziewczynka -radź sobie..." 
Kiedy wreszcie, za sprawą ukochanego zaczyna wierzyć,że wszystko się ułoży - matka umiera na raka.
Jak pogodzić narodziny,ze śmiercią?Jak stworzyć nowy świat, żegnając stary??? Jak odnaleźć siebie i nie utonąć w otchłani rozpaczy...

A dlaczego w tytule posta kalejdoskop...Czytając książkę, było mi bardzo żal Luizy,tak naprawdę będąc dzieckiem, i w późniejszym  okresie życia to Ona była matką dla swej matki...Mała dziewczynka, w zburzonym życiu przez dorosłych, nigdy nie wiedziała w jakim mieszkaniu się obudzi i czy znajdzie przy sobie matkę... Jak w kalejdoskopie... 

Trudna i przykra dla mnie książka,bo wiem,że takie sytuacje mają miejsce w życiu codziennym. NIESTETY!!! Natomiast,byłam zawsze pełna podziwu,że poszarpanego dzieciństwa- wyrastają godni podziwu dorośli...


                                                           {  Missy }


 

2 komentarze:

  1. Wielu osobom należą się gratulacje oraz ogromny szacunek, jeśli wyrastają na wspaniałych ludzi pomimo wszelkich przeciwności, jakie spotkały ich w dzieciństwie. Książkę mam w planach, bo przeczuwam, że przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,zgadzam się z Tobą jak najbardziej,a książkę polecam.Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń