15.05.2013

Uchwycone z życia chwile,co odfruwają jak motyle...



Cisza na blogu,a to za sprawą ważnego dla mnie dnia, do którego oboje się przygotowywaliśmy.Ja i mój Chrześniak.Tak,by dzień Pierwszej Komunii Świętej był niezapomniany i uroczysty;-) Dzień zapowiadał się deszczowo i pochmurnie,ale podczas Mszy dzieciaczki dostały piękny prezent,bo wyjrzało słoneczko.Było słonecznie i bardzo wietrznie.Wiatr poniewierał dziewczynkom loki;-) Ale i tak było super,jak mówił chrześniak;-) Niedawno taka mała kruszyna,a teraz Najważniejszy Mężczyzna Mojego Życia;-)A zdjęcia będą przypominać,by wspaniałe chwile tego pięknego i ważnego dla Nas Obojgu dnia, nie odfrunęły jak wiosenne motyle...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz