09.11.2013

Panieneczka z podwóreczka...

Zdjęcie pochodzi ze strony Lubimy Czytać. 
(Moja książka:  
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia. 
Wydanie: Warszawa 1971r. 
Oprawa: Miękka. 
Ilość stron: 214. ) 

Pochłonęła mnie,osnuła,zawładnęła ciałem i umysłem.Szara mgła,jesiennej nostalgii i depresji.Przez co długo nie było mnie na blogu,bo wszystko stanęło w miejscu i czasie,a do całej reszty serca brak...
Najgorsze,że do czytania także...coś tam się czyta jakieś...szczątkowe ilości,ale nie tak, jakbym chciała i nie tyle,by cieszyło...I nie żeby nie było co..."bo tego towarzystwa mam wiele"...Tylko zapał wlazł pod koc,a chęci schowały głowę pod poduszkę...bo za oknem liśćmi miota wiatr,a deszcz bębni o parapet swoim smutkiem,kolejny wieczór spowiła mgła,jesiennym smutkiem...

Dlatego dziś coś z Dziecięcej Krainy Beztroski.Od dawna chciałam przeczytać coś Natalii Rolleczek.Tylko to "coś" było odkładane na wieczne później.Bo nie mam pod ręką,bo książka dziecięca i w moim wieku może nie wypada :-Pa ? Wygrzebana z domowej biblioteczki chrześniaka,doczekała się swoich 5 minut,a i świetnie przydała się do wyzwania u Bukowniczka, na literkę C;-) .

A mowa tu, o książce "Cesia" wyżej już wspomnianej N.Rolleczek.Książka dla dużych i małych,tylko mam takie nieodparte wrażenie,że może mojego pokolenia,bo jakoś trudno mi uwierzyć,że w dobie gier komputerowych,Pokemonów i Baku-ganów dzieci chciałyby takie książki czytać.Niemniej jednak, ja bardzo fajnie z tą książką spędziłam czas,bo poczułam się, jak rówieśnica Cesi.A zatem posłuchajcie:

Cesię poznajemy w momencie,kiedy musi opuścić ukochany dom i dziadków, na wsi po to,by przenieść się do wielkiego i obcego miasta.W mieście tym,mamusia pracuję jako pielęgniarka,a Cesia ma  pójść do nowej szkoły,w której rozpocznie pierwszą klasę.Początkowo dziewczynka oczarowana jest perspektywą wyjazdu do nowego miejsca,jak i pierwszą,samodzielną podróżą autobusem w nieznane.Cieszy się na wielkie przygotowania przez babcię do podróży,jak i z dwóch całkiem nowiutkich sukienek.W skrytości ducha żal jej,że dziadkowie już w podeszłym wieku zostaną sami,bez ukochanej wnuczki.Żal także opuszczać ukochanego podwórka i wszystkich zwierzaków: kaczek,kur,królików,małego rozsądnego prosiaka,który reaguje tylko na wołanie Cesi ,lecz ciekawość miasta i chęć podróży jest silniejsza.

A w mieście,jak to w mieście moc bloków dookoła.Gwar, szum, rwetes,a pośrodku mała siedmioletnia dziewczynka i jej pierwsze wielkie rozczarowanie.Na dworcu zamiast mamy jest obca Pani,u której Cesia ma zamieszkać,bo mamusia mieszka w hotelu przy szpitalu.Na dodatek obca Pani Marta ma dwoję dokuczających i rozpieszczonych dzieci,które skutecznie utrudniają Cesi początkową adaptację w mieście.Na dodatek Cesia nie może znaleźć w szkole nowej koleżanki.Jednakże Bardzo zaprząta jej małą główkę,poznany w nieprzewidzianych okolicznościach cygański chłopiec Laszlo.A jakby było tego mało,dziewczynka dowiaduje się,że będzie miała nowego Tatusia.Co dodatkowo potęguję tesknotę za tatą, który zmarł dawno temu, za dziadkiem babcią i jej kuchennymi specjałami,za malowanym kredensem w róż,który stoi w pokoju babci,za własnym łóżkiem i wszystkim tym co było związane z dotychczasowym, szczęśliwym dzieciństwem u boku dziadków.

Jeśli chcecie się dowiedzieć, kto to jest Pan Skwarek,Wiesia i co wniknęło z pobytu Cesi w mieście, i jakie ma na niego zapatrywania przeczytajcie.Powieść przygodową,momentami chwytającą za serce, o małej,rezolutnej i dzielnej Cesi.

                                                                      { Missy }


2 komentarze:

  1. Bardzo to ciekawe!!! Ja czytałam Rolleczkowej "Drewniany różaniec" - daaaaaawno temu o dziewczynce, która żyła u sióstr zakonnych, gdzie przeżywała gehannę i głód.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego jeśli wszystkie książki Rolleczek są takie,to ja chcę je przeczytać,choć duza już zemnie dziewczynka.Pozdrawiam Basiu;-)

    OdpowiedzUsuń