09.12.2013

Nastoletni zawrót głowy...

Wydawnictwo: Horyzonty. 
Wydanie: I Warszawa: 1874 r. 
Ilość stron: 131. 
Oprawa: miękka. 

"Irmina" to książka z czasów młodości naszych mam, lub jak kto woli sióstr.To,że jest "wiekowa" nie ujmuje jej wartości,a wręcz przeciwnie,to pozycja naszpikowana wieloma, ważnymi wartościami życiowymi jakimi powinni lub chcieliby kierować się młodzi ludzie.A jeśli już mowa o młodzieży to właśnie do nich skierowana jest ta pozycja książkowa.

Choć to książka o nastolatkach minionych czasów,śmiem twierdzić,że nie straciła swej wartości na przestrzeni lat.Jeśli wziąłby ją do ręki współczesny nastolatek-kochający książki,a nie tylko żyjący życiem Facebook-owym,zapewne znalazłby także "coś" dla siebie. Wydaje się,że problemy nastolatków bez względu na sferę czasową są takie same.Dom,rodzina,a nierzadko jej rozłam,piętrzące się tajemnice,niewyjawione sekrety,na wpół urwane zdania i niewypowiedziane słowa. Pierwsze poważne przyjaźnie i co za tym idzie złamane obietnice.Aż po pierwsze, nieśmiałe zauroczenia i płoche,niewinne miłości.To także,co znamienne dla tej książki i lat -ludzie starsi-,którzy dla młodzieży tamtych lat byli wzorem do naśladowania,czy jeszcze można tak stwierdzić o młodzieży naszych czasów??? Nie wiem.

Nastoletni czas to taki,który przechodziliśmy wszyscy,to trudny czas.A także to nic innego jak mocne starcie dwóch światów.Tego jeszcze dziecięcego,który zamknął już swoje drzwi,a jeszcze nie dorosłego,który nieśmiało się wyłania i olśniewa młodą osobę.To czas dla młodej osoby,który jest ciężki,bo uczy wartości i małymi kroczkami wprowadza w dorosłe życie,a przede wszystkim czas piękny,bo zdarza się tylko raz.Co niewątpliwie doceniamy dopiero w dorosłym życiu.

                                                          { Missy }

5 komentarzy:

  1. Oj trudny okres, za to jak bardzo lubimy go wspominać po latach :) Przyznaję młodzież ma wiele problemów z którymi musi się zmierzyć, niezależnie od czasów w jakich żyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dokładnie tak i te problemy to nie tylko pryszcz na brodzie,jak wielu dorosłym się zdaje;-) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Fajnie tak troszkę powrócić do tego młodzieńczego myślenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Basiu.Prawda,że fajnie nagle człowiek się odwraca do wspomnień,uśmiecha,potem stwierdza,że był trochę dziwny,a problemy jakieś takie monstrualne.Może wtedy tak nam się wydaje,bo kształtuje się nasza osobowość...Pozdrawiam;-)

      Usuń
  3. Tak chyba można określić czas, w którym ja się właśnie znajduję. I tak patrzę, że wrócić by trzeba do tych ulubionych, zapomnianych. Bo oczywiście i Domagalik i książki z tej serii leżą na półce. Niektóre czytane dawno temu, inne jeszcze nie. A myślę, że teraz mogą się przydać.

    OdpowiedzUsuń