31.12.2013

Szału nie ma,czyli małe podsumowanie i życzenia...

Nadszedł czas na TO czego najbardziej nie lubię.Małe podsumowanie,lub zestawienie...Oj, a chwalić się nie ma czym, przeciwnie rzekłabym,że jest TOTALNA PORAŻKA. Moje pierwsze wyzwanie legło w GRUZACH...,a mowa o wyzwaniu u Bukowniczka CZYTAJ TO SIĘ OPŁACA...I wszystko by było dobrze,gdyby nie to,że źle zapamiętałam daty.Myślałam,że do końca grudnia,a okazało się,że wyzwanie kończy się pierwszego...Normalnie,jak zobaczyłam na blogu wbiło mnie w kanapę.... Tak wiem Gapa Gapowska mi na imię.No cóż mówi się trudno,a starałam się diabelnie...Tabelka piękna początkowo linki słałam,potem myślę wyśle zbiorczy mail z pozostałymi tytułami,a tu Fiasko...;-(

A wyglądało to tak:

C-  "Cesia" N.Rolleczek .
Z- " Za oknem cukierni" S.K.Lynch .
Y- (dżoker) "Dziewczyny wojenne" R.Modelski .
T- "Tam gdzie spadają anioły" D. Terakowska .
A- "Ania z Szumiących Topoli" L.M.Montgomery .
J- "Jedz,módl się,kochaj" E.Gilbert .
T- "Teoria względności" J.Mitchard .
O- "Obiecaj mi" R.P.Evans .
S- "188 dni i nocy" J.L.Wiśniewski i M.Domagalik .
I- "Irmina" J.Domagalik.
Ę- (dżoker) "Mała Dorrit" K.Dickens.
O- "Od pierwszego wejrzenia" N.Sparks .
P- "Porzucony" J.Lahutsky A.Philips .
Ł- "Łza" S.Fleszarowa-Muskat . (notka niebawem)
A- "Anioł stróż" N.Sparks.
C- " Czarny warkocz" S.Fleszarowa-Muskat .(j.w.)
A- "Ania ze Złotego Brzegu" L.M.Montgomery.

I tak wyglądałoby wszystko gdybym miała pamięć i oczy dookoła głowy.Pamięć mam dobrą,ale krótką co dowodzi powyższe zestawienie;-) Szału nie ma,bo podsumowując:
w tym roku przeczytałam 30 książek. To niewiele,ale jak się je kupuje samemu,a się nie pracuje to dla portfela dużo. Natomiast najbardziej zachwyciły mnie:


 


Najważniejsze,że sprawiły radość,bo nie o ilość,ale o jakość chodzi.Wiadomo chciało by się zawsze więcej;-) Mam nadzieje,że Ten Nowy czytelniczo będzie równie piękny... A Wszystkim TU zaglądającym życzę:

                                Niech się spełnią świąteczne życzenia, 
                                   te łatwe i trudne do spełnienia. 
                                Niech się spełnią te duże i te małe, 
                                   te mówione głośno lub wcale. 
                         Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku, 
                               niech się spełnią w Nowym 2014 Roku. 





                             



                                              Wszystkim odwiedzającym Wieczór z książką... 
                                                                       życzy Missy...





9 komentarzy:

  1. O Lali marzę, ja książek nie kupuję, albo dostaję od wydawnictw, autorów, albo ewentualnie coś baaaardzo fajnego kupię, ale zazwyczaj w antykwariacie. U mnie królują wypady do bibliotek :) 30 książek to i tak dużo, naprawdę, brawo!
    Serdeczności w Nowym Roku Missy xxx.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Basiu;-) Wszystkie moje książki są używane i pochodzą z drugiej ręki lub wyprzedaży. Jesli jest się osobą nie pracującą to i tak to jest duży koszt;-)A mój blog nie jest tak wspaniały, jak Twój i wydawnictwa jakoś nie wyrażają zgody na podjęcie współpracy.Mieszkam w miejscowości,w której dostać coś prócz encyklopedii z biblioteki to naprawdę wielka sztuka;-)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :(
      A wydawnictwa czesto nawiązują współpracę z nowymi blogami, bez żadnego dorobku, więc jak masz ochotę, to możesz wysyłać do nich zapytania.
      Tak z bibliotekami nie zawsze jest tak wspaniale :(

      Usuń
  3. 30 książek to wcale nie jest tak mało...nie każdy ma czas na czytanie, niestety :)...
    gratuluję i wszystkiego najlepszego w Nowym Roczku życzę :)
    http://babskieczytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;-) Za życzenia i odwiedziny na moim blogu.Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Missy kochana serdecznie dziękuję za dopisanie się do wyzwania. Barrrdzo xx.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Basiu nie ma za co dziękować.Toż to czysta przyjemność,zobaczymy jak pójdzie;-)

      Usuń
  5. świetny wynik :) Podmorską wyspę czytałam jakiś czas temu i też zrobiła na mnie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń