28.02.2013

Na literkę B...

Wydawnictwo: Libros. 
Warszawa 2003r. 
Oprawa: twarda lakierowana. 
Ilość stron: 444. 


 Pewnego pięknego dnia,zdumienie i nie dowierzanie u Thomasa Manna sięga zenitu.Kiedy na progu swej posiadłości-,której lata świetlne już dawno minęły- znajduje koszyk z płaczącym zawiniątkiem.
I tu zaczyna się piękna historia,bo otóż w zawiniątku leży wnuk Thomasa.Chłopiec przypomina kropka w kropkę przypomina swego ojca,a zarazem syna Thomasa Eddiego Manna.Który to nieszczęśliwie zginął w Wietnamie, będąc pilotem myśliwca.
Zaś matka samemu seniorowi rodu jest nieznana.Od tej chwili dotknięty samotnością i życiem w pojedynkę dziadek,uczy się relacji z drugim człowiekiem- swym małym wnuczkiem.
Od pierwszego karmienia rodzi się wielka i mocna wieź między obojgiem.Podczas takich chwil dziadek snuje opowieść o rodzie Mannów,o słynnym ojcu pilocie myśliwca,później zaś stara się przekazać wartości jakimi powinien wnuczek kierować się w swym życiu.
Pieczo łowicie pilnowany przez dziadka mały William Amos Mann IV-Billy wyrasta na chłopca, dla którego dziadek i jego opowieści są wartościami na całe życie.
 

Zmiany nie są przyjemne,lecz bardzo pozyteczne...Czyli-odwiedziny w Avonlea...


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia. 
Wydanie: Warszawa 1957r. 
Oprawa: Twarda płócienna. 
Ilość Stron: 269. 


 Fajnie znowu zawitać do Avonlea znanego i ciepłego...Jednak czy takiego samego jak zawsze???O,nie bynajmniej.Nasza główna bohaterka "za sprawą niewidzialnej ręki" oraz przeżytych doświadczeń i radosnych chwil dorasta.

Wszyscy wiemy,że życie płynie sobie tylko znanym rytmem i nie sposób go zatrzymać...Przeplatając dobre i złe dni jak dziewczęce warkocze...
W życiu Naszej bohaterki, takowych także nie brakuje...Jednak Ania ze swym wrodzonym optymizmem, potrafi nadać każdemu chmurnemu dniu,odrobinę tęczy i optymizmu.
Przed zmianami nie uchroniło  się także samo Avonlea...Żegnając  swych mieszkańców,- męża Pani Linde,a  także  witając nowych, takich jak: Pan Harrison z małżonką i wielce osobliwy Imbirek oraz parę uroczych bliźniąt: Tadzia i Tolę.
A także nową i krzykliwą szatę Domu Ludowego,...okupioną wielkim zdumieniem, Ani i wieloma rzewnymi łzami...Niemniej jednak, nie straciło ono swego uroku, miejscowości przepełnionej spokojem,nutką nostalgii i romantyczności...Tak jak i sama Ania na skutek przeżytych doświadczeń i minionego czasu, z podlotka przeistoczyła się w uroczą młodą damę.Z rozwagą i stanowczością,a także nadal romantyczną myślą w głowie,błyskiem w oku i świeżym rumianym licu. Co dodaje jej jeszcze większego uroku. 

Za sprawą niewidzialnej ręki,Ania wkracza w dorosłość,która jest nieodgadnioną...Jednak bez wahania, postanawia wsiąść do łodzi,która płynie w nieznane.Bo siłę daje jej wrodzony optymizm,możliwość rozwoju, i wiara w drugiego człowieka.Oraz świadomość,że zawsze może powrócić do ukochanych zakątków Avonlea, drogich przyjaciół,jak i wyrozumiałych i troskliwych ramion Maryli.

16.02.2013

Dziś 2 w 1...

Wydana : Świat Książki 
Warszawa 2010r. 
Ilość stron: 111. 
Oprawa: miękka.  



  Dziś mały misze-masz lub jak 2w1,bo książeczki są "szczuplutkie"objętościowo;-) 

 Kiedy patrze, przez pryzmat czasu i tego jak ludzie żyli,bądź tego co się dzieje na świecie,doceniam fakt,że kraj w którym żyję to moja ojczyzna. Miejsce, w którym czuję się w miarę bezpiecznie i mogę cieszyć się wolnością słowa.
Niestety, o tym samym nie mógł pomyśleć,a nawet powiedzieć tytułowy bohater,a zarazem narrator książki Córka Agamemnona. 
Kraj, w którym przyszło mu żyć to totalitarna Albania,która jest wszechmocna i obezwładniająca swoim terrorem.Życie każdego człowieka, w tym kraju jest i dostosowywane do hierarchii partyjnej i jej potrzeb.Poświęcasz dla partii, całe swoje życie: czyny, myśli ,mowę,uczucia,a nawet miłość- Żyjesz.Jesteś, przeciw niej- Giniesz.
Pomimo,że główny bohater jest absolutnie przeciw ja kimkolwiek związkom,władza rozepchała się na dobre w jego życiu.Bezwiednie zmuszając go do utraty największej wartości- Miłości życia. Podsumowując : Książka smutna,trudna,lecz nienudna.



                                     
 Wydana: Świat Książki 
 Warszawa 2010r. 
  Ilość stron: 117. 
 Oprawa: miękka. 


  Jak to jest kiedy życie daje nam w kość??? Wszyscy wiemy o tym doskonale.Marzymy wtedy,by zaszyć się w mysiej dziurze,polecieć w kosmos lub stać się niewidzialnym.Tak, dorosłość ma to do siebie,że kiedy już ją osiągniemy,marzymy by znowu stać się dzieckiem...
Pewnie niejedna z Nas stroiła się przed lustrem w sukienki mamy,zakładała za duże szpilki i krzywo malowała usta jej  ulubioną  pomadką;-) A kiedy już to mamy,na co dzień i wyciągnięcie ręki...Niejedna z nas oddałaby wiele za chwile które zostały w krainie dzieciństwa...
Takie chwile dopadły także trójkę bohaterów książki Ostatni raz.Na tę chwilę, mają po dziurki w nosie, dorosłości ze wszystkimi jej problemami i obowiązkami. A że nadarza się okazja i czwórka rodzeństwa spotyka się, by zatrzymać czas, oddać się beztroskim chwilom i poczuć znowu bratersko-siostrzaną bliskość i poszperać w zakamarkach dzieciństwa oddają się temu bez wahania, z dziką radością.Garance,Lola,Simon i Vincent "wykradają piękne chwile dorosłemu życiu."


                                                          { Missy }

11.02.2013

Różowa choroba o czerwonych refleksach...

Wydawnictwo: Świat Książki. 
Rok: 2010 Warszawa
Ilość stron: 166. 
Oprawa: twarda. 

 Dawno mnie nie było, blog śpi snem zimowym,ale śnimy za to razem o pięknych książkach;-) 
Nastąpiły w moim życiu lekkie zawirowania,ale czy pozytywne, tego nie wiem.Mam nadzieję,że zobaczę światełko w tunelu...

  Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać po tej małej i niepozornej książeczce.Aż tu nagle, poczułam się jak mała dziewczynka, siedząca u stóp Jacka,który już w podeszłym wieku,w bujanym fotelu, maluje przede mną baśniową opowieść o swej Wielkiej Miłości.I tak oto zostałam wciągnięta, za sprawą głównego bohatera w świat,który odziany jest elementami baśni.Lub jak kto woli piękna baśń,która próbuje przywdziać kreację skrojoną z życiowych mądrości.

I jak to w baśniach bywa, znajdziemy tu także: dobro i zło,radość i smutek miłość i nienawiść,a także nadzieję i gorycz porażki.Czytając ją w odpowiedni sposób dzieciom. Natomiast nam dorosłym, Mathias Malzieu pod płaszczem baśni ukazał życiowe momenty jakie towarzyszą czytelnikowi w każdym momencie życia...

Aż rzec się chce: Mała i krucha Ona,Mały bezradny On, a taka WIELKA i PIĘKNA MIŁOŚĆ...
Której bezwzględnie towarzyszą: poczucie bezradności,upokorzenia,w pewnym sensie inności i niepełno sprawności,złości nienawiści i porzucenia...Książka okraszona także, w piękny sposób intymnymi relacjami dwójki bohaterów...

Książka z gatunku tych głęboko zapadających w pamięć,którą chciałoby się przeczytać jeszcze raz i jeszcze raz.W pewnych momentach, bardzo chciałam przytulić Jacka,tak by go pocieszyć.Nawet jeśli miałabym zaryzykować po kłuciem o wskazówki zegara,a kukułka narobić ogromnego wrzasku.Nie brakowało też chwil,kiedy chciałam mocno tupnąć na Miss Acacię- głośniej niż jej buciki to flamenco.

W stronę autora zaś wielki ukłon,za to że pokazał mi różowe uczucie o czerwonych refleksach.A także,że potrafi życiowym prawdom nadać wesoły ton z odrobiną pięknej metafory.   



                                                          { Missy }