28.02.2014

W rodzinie siła...

  
Wydawnictwo: Znak. 
Wydanie: Kraków 2013r. 
Oprawa: Miękka. 
Ilość stron: 259. 

                                              Książka bierze udział w wyzwaniu Grunt to okładka.   
                      Książkę zgłaszam do wyzwania Czytam literaturę amerykańską. 


Joseph nie ma łatwego życia,jest najmłodszym z trzynastu braci,a na dodatek przedostatnim dzieckiem z trzeciego małżeństwa ojca.Synem kobiety o kilkanaście lat młodszej od ojca,jak i ich byłych żon.
Pracuje w rodzinnej firmie co zmusza go,by każdego dnia mocno ugruntowywać sobie ścieżkę w rodzinnym biznesie.Łatwe to nie jest,gdyż starsi bracia patrzą na ulubieńca i pupila ojca wilkiem,a silna więź między ojcem i synem jeszcze bardziej podsyca ich zazdrość i złość.Czara gorycz przelewa się,gdy projekt reklamowy,który opracował Joseph zwycięża,a w podzięce od ojca dostaje rodowy prezent-kurtkę,którą ojciec nosił będąc wojskowym pilotem w Wietnamie- obiekt westchnień i pożądań pozostałych braci.Nie mogąc przejść do porządku dziennego nad zaistniałą sytuacją, bracia knują niecny plan i zmuszają Josepha do opuszczenia rodzinnej firmy,jak i rodziny w trybie natychmiastowym bez powiadomienia rodziców.Joseph chcąc pozbierać myśli,ochłonąć, i znaleźć ukojenie jedzie do narzeczonej.Niestety nie znalazł on ukojenia i zrozumienia u swojej ukochanej,która jakby tego było mało ani nie planuje za niego wyjść,a tym bardziej opuszczać ukochanego rodzinnego miasta, ktorym jest Denver.

Parę godzin później życie Josepha wygląda,jak po tsunami.Wylądował w Chicago,gdzie ma zacząć wszystko od nowa.Barak mu rodziców,własnego mieszkania i życia ,które mu tak nagle odebrano.Zgodził się na układ,jaki postawiło mu rodzeństwo,chcąc ratować los,życie i reputacje brata, z którym był najbliżej poświęcił swoje.Na dodatek nękają go prorocze sny,które co gorsza lubią się sprawdzać. Sny,nowa praca w obcej firmie,nowe miejsca,a na dodatek ludzie,których języka nie rozumie,okazuje się Polacy,czy morz być gorzej???

Na szczęście pojawia się Ona- imieniem April, jest,jak plaster na złamane serce Josepha i balsam na zranioną duszę.Zupełne przeciwieństwo jego byłej narzeczonej,ciepła,inteligentna,wyrozumiała i piękna,lecz niestety bardzo tajemnicza.Jednego dnia pragnie uwagi zainteresowania,uczucia i zrozumienia ze strony Josepha,za drugiego jest zimna i nieprzystępna.Co może skrywać piękne oblicze April????Czy jeszcze wróci na łono rodziny,a prawda ujrzy światło dzienne.Czy senior rodziny wybaczy ukochanemu synowi tak nagłe zniknięcie???

To moje drugie spotkanie z autorem i mogłabym tak pisać i pisać bez końca,bo autor,jak zwykle zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.Pisał tę książkę w czasie podróży po Polsce i umieścił w niej wiele polskich wątków,których za bardzo nie chciałam zdradzać tym co jeszcze nie czytali,by nie odbierać przyjemności z lektury.Powiem wam tylko,że zdaniem autora My Polki Jesteśmy Najpiękniejsze. Muszę dodać,że nie tylko tym stwierdzeniem podbił moje serce,ale w piórze i fabule Evansa jest coś co  mnie uwodzi i sprawia,że nie mogę się od lektury oderwać.A po za tym wiele w tej książce o snach,a jak wiemy sny mają swoją tajemniczą moc.

Książkę zgłosiłam do wyzwania Czytam literaturę amerykańską,bo królują w niej dwa znane miasta.To Chicago i Denver.O obu miastach możemy dowiedzieć się wielu ciekawostek od strony architektonicznej,jak i codziennej i kulturowej.Polecam,idealna nie tylko na zimowy czas.

                                                               { Missy }


11 komentarzy:

  1. Myślę, że w przyszłości ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam,bo warto z tą lekturą spędzić czas, idealna na niedzielne popołudnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Missy, pamietaj proszę, żeby dodawać linki do 1-go każdego miesiąca, bo musiałam poprawiać właśnie podsumowanie:) I nie byłabym w stanie dołączyć cię już nawet do osób wygranych, bo post był opublikowany, a nie patrzyłam na zgłoszenia po 1-ym. Umknęłaś mi jako jedyna.

    Jeszcze nie czytałam Evansa, ale wiele osób mi go poleca, muszę nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, to moje niedopatrzenie doczytałam się u Ciebie na blogu i będę pamiętać.Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Spoko, widziałam, że zapomniałaś chyba wcześniej. A ja nie byłam na 100% pewna, czy książka się nadaje, więc nie przypominałam :)
      Buziaki.

      Usuń
  4. Z radością sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj!
    Chciałabym serdecznie zaprosić do udziału w moim autorskim czytelniczym wyzwaniu pt. KLUCZNIK.
    W skrócie - polega ono na czytaniu książek posiadających zaproponowane comiesięczne kluczniki, czyli hasła-klucze.
    Szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-czytelnicze-klucznik.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do mojej nowej zabawy(wyzwania) ksiażkowego pt: Gatunkowy miesięcznik. Szczegóły w linku :
    http://przeczytane-slowa.blogspot.com/2014/03/gatunkowy-miesiecznik.html


    A co do książki to własnie mam zamiar ją czytac jak skończę teraźniejszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś kolejną osoba, która poleca i zachwala Evansa. Ja jeszcze nie miałam z nim styczności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj to musisz koniecznie poznać,bo warto.W jego prozie jest coś magicznego,a lekkość pióra porywa i zachwyca aż do ostatniej strony.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie rodzinne historie. :)

    OdpowiedzUsuń