26.06.2015

"Bo przyjdzie bebok i cię zje !...''


                                       

Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA. 
Wydanie: Warszawa 2015r. 
Oprawa: Miękka. 
Ilość stron: 731. 


Wakacje, czas letnich wojaży i dalekich podróży. Mnie także trafiła się niesamowita podróż...Podróż w czasie za sprawą książki Ryszarda Antoniszczak (ukrywającego się pod pseudonimem R.A.Antonius) "Czas Beboka"  Autor bowiem "zafundował" mi podróż w przeszłość na Śląsk lat pięćdziesiątych. 
Jego książka bowiem kojarzy mi się ze starym kilimem zdjętym ze ściany,który to w owych czasach zdobił co drugie śląskie mieszkanie. Kilim zdjęty, w górę wzbiły się tumany szaro-sre­brzy­stego pyłu, oczom uka­zały się Śląsk lat pięć­dzie­sią­tych i zaczęła się toczyć piękna opo­wieść… 

Sta­li­no­gród wcze­śniej­sze Kato­wice. Pełne kopalń, hut, beto­no­wych blo­ków, pyłu węglo­wego, gazo­wych latarni i wszech­obec­nej sza­rzy­zny. W tym oto­cze­niu mieszka wraz z rodzi­cami główny boha­ter powie­ści 10-letni Adaś. Nad wyrost inte­li­gentny chłop­czyk o uspo­so­bie­niu reflek­syjno marzy­ciel­skim. Dzięki tym cechom cha­rak­teru, a także wyostrzo­nym i uważ­nym zmy­śle obser­wa­cji chło­piec obser­wu­jąc ota­cza­jacy go świat, jak i doro­słych pró­buje zro­zu­mieć i nadać odro­binę tre­ści i koloru z wła­ści­wo­ścią i cza­rem, jaką ma tylko dzie­cięcy świat. Dla Ada­sia jest to rzecz wcale nie łatwa, bowiem ojciec czo­łowy dzia­łacz par­tyjny i akty­wi­sta, a przy tym zapa­lony sza­chi­sta, wycho­dzi z zało­że­nia, że lepiej jest dzia­łać z pożyt­kiem dla dobra Matki Par­tii, a dopiero myśleć i czuć. Chło­piec patrząc na doro­słych wie, że nie tylko on ma swoje STRACHY BEBOKI oni mają je także. Idzie nowe, upa­dek sta­li­ni­zmu, a w opo­wie­ściach i losach rodzin­nych nie wybrzmiało do końca jesz­cze echo wojny…

On, mały dzie­się­cio­la­tek trzyma w ręku dwie grube nitki ze ściennego kilimu. Jedną szarą jak, zagłę­bie i ota­cza­jący go świat, a także smu­tek i łzy mamy. I drugą srebrną magiczną i rado­sną, jak wujek cza­ro­dziej, magiczny kre­dens, gwiz­dek bul­gotka, a nade wszystko mała wyspa szczę­ścia- domek uko­cha­nych dziad­ków pach­nący: gorą­cymi roga­li­kami, cie­płym mle­kiem, oto­czony bez­pie­czeń­stwem tro­ską i miło­ścią. Trzy­ma­jąc nitki usi­łuje je jakoś spleść, by zro­zu­mieć ota­cza­jące go zda­rze­nia, doro­słych i nadać im nowe zna­cze­nie i treść, bo Adaś to mały chło­piec o wraż­li­wej duszy, od któ­rego wyma­gano cza­sami za wiele, a prze­cież on chciał ura­to­wać świat doro­słych od smutku, łez i ten swój mały od stra­chów bebo­ków i sza­rzy­zny też.

Na końcu książki pada pyta­nie: Czy można zacza­ro­wać zacza­ro­wać sier­miężne czasy PRL-u? Oczy­wi­ście, że można dowo­dem tego jest „Czas Beboka”. Rze­kła bym, że to nie książka, a saga o rela­cjach rodzin­nych, o nada­wa­niu sensu rze­czy­wi­sto­ści, a przede wszyst­kim o tym od czego zaczyna się świat i pły­nie ina­czej czas…Od tego naj­waż­niej­szego uczu­cia,lub jego braku: Miło­ści.

Tak, mnie tą książką R. A. Anto­nius ocza­ro­wał i zacza­ro­wał pisząc pięk­nie i cie­pło o cza­sach: sza­rych, smut­nych i nie­ła­twych. Do tego stop­nia, że jestem w sta­nie wykrzyk­nąć, tak jak zwykł to mówić naj­lep­szy przy­ja­ciel Ada­sia Wieor: „JERONA KANDEJSKIEGO”, a ja dodam od sie­bie: TO DOBRA KSIĄŻKA JEST!!! Szara rzeczywistość włożona między: rodzinne opowieści,senne mary,dziecięce marzenia.Czy kogoś jeszcze przekonać trzeba???;-)
                                                            Missy...

Za możliwość przeczytania książki dziękuję: Business and Culture,wydawnictwu: Muza, oraz Pani Darii Bednarek.

5 komentarzy:

  1. Chętnie zapoznałabym się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie się czyta,warta poznania i swojej ceny:-)
      Pozdrawiam Basiu.

      Usuń
  2. Black Crow cię odwiedził i za piękną recenzję pochwala. Dzięki tej recenzji, mam ochotę na tą książkę jak na słoik Nutelli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj,dzięki za odwiedziny:-)A książka lepsza od Nutelli,bo do głowy idzie,a nie w biodra.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń