08.06.2016

" Kocykowe czytanie."

 
Witajcie Kochani, lato rozpieszcza nas swoimi dobrodziejstwami, słońce daje pstryczka w nos, a truskawki rozpieszczają podniebienie swoim smakiem. A mnie naszła refleksja i myśl o złotej jesieni i mroźnej zimie. Tak. Ot, przewrotna natura kobieca.😉 Widzicie, to piękne zdjęcie? Ono, a także fabuła pewnej książki natknęły mnie do zorganizowania sobie samej akcji "Kocyk-owe czytanie." Wiecie, szaruga za oknem, deszcz bębniący o parapet, a wy okryci ciepłym kocem, z kubkiem parującej herbaty w ręku,  czytacie powieść jednym tchem. I tu dla mnie zaczyna się problem, bo zawsze lubiłam otaczać się historiami ciepłymi, rodzinnym powieściami lub sagami. Padło tu, już wsród czytających takie ładne określenie książek dotulających idealnych do poduszki, a w chłodne dni ogrzewających zziębnięte serducho.
Mam do Was czytających ogromna prośbę, wpisujcie w komentarzach pod postem tytuły książek, które z czystym sumieniem możecie mi polecić. Ja natomiast ze swojej strony, w połowie, lub końcem września postaram się pokazać, jak wygląda mój dotulający stosik.
Na początek, jako podstawa mego stosiku, to trylogia Anny Ficner Ogonowskiej, a także trylogia Małgorzaty Klunder. Niestety brakuje mi trzeciego tomu, więc muszę nabyć, bo mieszkam w miejscowości,gdzie w bibliotece spacerują pająki. Czekam na wasze komentarze😉

5 komentarzy:

  1. No naprawdę! Na dworze skwar a Ty się musisz dotulać Aniu?:) Chętnie bym Ci jakąś książkę poleciła ale jak wiesz ja rzadko czytam takie dotulające powieści:)Dla mnie rewelacyjne są książki Joanny Jax, więc jeśli jeszcze ich nie znasz to polecam.
    PS. Dawno mnie u Ciebie nie było;p Pozdrawiam cieplutko i kocykowato:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gosiu, tak myślę z wyprzedzeniem, bo książki dotulające w czasie jesieni stosem, hurtowo i na moim biurku same na już się nie ułożą😉Cieszę się, że do mnie zawitałaś, a i ja rzadko tu bywam, z powodu niełatwych zfarzeń losowych. O samej autorce słyszałam, ale nie miałam okazji czytać jej książek, tym bardziej dziękuję za rekomendacje i pozdrawiam 😉

      Usuń
  2. Ja polecam Dianę Gabaldon i jej cykl Obca bo można książkę upchnąć w gatunku sag rodzinnych, dużo świetnego czytania :) Na zimę świetne są również książki z serii "Domek na prerii", ja osobiście dotulam się L.M.Montgomery Błękitnym zamkiem, Anią i Pat, każdą porą roku się nimi dotulam w zasadzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dzięki za polecenie. Wiesz Anią dorulam się każdej jesieni, bo ona zdaje się być do tego stworzona😉Jak lubię duże i grube książki, tak Gabaldon mnie przeraża i od dłuższego już czasu noszę się z zamiarem, by coś jej przeczytać, ale nadal trochę boję się utknięcia😉 Natomiast "Domku na Prerii" nigdzie nie mogę dostać, a, to moje marzenie, ta książka.

      Usuń
    2. "Domek" najłatwiej znaleźć w bibliotece lata temu w czasach popularności serialu były wydane i u nas ale były fatalnie sklejone więc pewnie i z części bibliotek z powodu złego stanu technicznego wyparowały, w księgarniach można dostać poszczególne tomy w jęz.angielskim. A "Obcą" gorąco polecam, sama zdziwiłam się że ta książka tak przypadła mi do gustu, całość jest podzielona na różne etapy podróży i życia bohaterów więc poszczególne tomy można czytać z dużymi przerwami czasowymi, a 1 jest naprawdę świetna, trochę Ci zazdroszczę, że ta przygoda jeszcze przed Tobą. A na zimę warto np w Bellę i Sebastian C.Aubry i w Skarby śniegu się zaopatrzyć :)

      Usuń