01.08.2016

Smaki i zapachy życia...


                                   







Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA.  
Wydanie: Warszawa 2015 r.
Oprawa: Miękka. 
Ilość stron: 413. 


Dla większości z Was sierpień, to czas zasłużonego urlopu i wypoczynku, na który czekacie cały rok. Bagaże zapakowane, plecaki wypchane do granic możliwości, a w uszach piosenka z lat dziecięcych: „Już za parę dni, za dni parę...” I ta dzika radość i nerwowe przebieranie nogami. Tak, wakacje i urlopy, to czas, który kochamy najbardziej.

Dziś chcę opowiedzieć Wam o kolejnej książce, która idealnie pasuje do letnich wojaży. To znowuż miejsce, które możecie odwiedzić w podwójnie raz na kartkach książki, a także w realu, jeśli przyjdzie ochota, a finanse pozwolą.

To moja druga książka Marleny De Blasi i powiem Wam, że poznając „Wieczory w Umbrii” znowu poczułam się urzeczona i uwiedziona obrazami, smakami, zapachami, jakie odkrywa przed czytelnikiem autorka.
Charakterystyczne dla jej powieści jest, to poza pięknymi widokami, jakie oferuje nam dane miejsce w tym przypadku Umbria możemy poznać siłę relacji i więzi międzyludzkich. Nie wiem,jak inn czytelnicy odbierają książki autorki, bo ja dostrzegłam jeden minus i to na własnej skórze. Podczas czytania o smakach, zapachach, i sposobie przygotowania różnych potraw robię się najzwyczajniej w świecie głodna... I weź tu sobie poradź człowieku, kiedy masz ochotę na włoską potrawę i to już gorącą i parującą, najlepiej we własnym fotelu...

„ Wieczory w Umbrii”, to powieść o czterech przyjaciółkach, nie całkiem już młodych, ale jeszcze nie sędziwych. O przedziale wiekowym 65-70, które zdają się robić wszystko, by nie popaść w codzienną rutynę i marazm codzienności. Na przekór przykrym zdarzeniom losowym i mijającym dniom jeszcze mocniej celebrują przyjaźń i pozostały im czas.
Miranda, Ninuccia, Paolina, i Gildia cztery Umbryjki spotykają się w starym domu w górach nad Oriveto, by podczas kolacji czwartkowych odzyskiwać siły i czerpać radość z chwil, a także wspólnie rozwiązywać problemy i troski codzienności. A tych zdaje się, że nawet w tak urokliwym zakątku, jak Umbria jest niemało. Poza gotowaniem, jedzeniem i rozmowami o życiu każda z tych zamkniętych w sobie kobiet o twardym umbryjskim charakterze skrywa w sobie tajemnicę, która kładzie się cieniem na ich życiu.

Jeśli jesteście ciekawi owych tajemnic i co w tak małym domku o kamiennej podłodze robi amerykanka, sięgnijcie po lekturę. Tylko od naszej wyobraźni zależy, jaki sposób i gdzie odkryjemy swój własny kawałek Umbrii.
  
                                                        Missy...

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu Muza SA.

2 komentarze:

  1. Kolejna książka na mojej liście do przeczytania ... tylko kiedy ja znajdę czas ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy książkocholicy mają ten problem. A książkę polecam, bo warta każdej minuty😉

      Usuń